Już tylko junkie

W ramach szalonych i nieodpowiedzialnych decyzji poszedłem sobie dzisiaj na firmową siłownię¹. Jeszcze nie po to by poćwiczyć, póki co po to by porozmawiać. Bardzo przekonywujące rzeczy usłyszałem, potraktowano mnie jak jakiegoś technicznego i wyliczono co taka icetea robi z człowieka.

Tytuł się raczej nie zmieni, ale może coś zacznę z tym robić…

¹”siłownia” to kiepskie tłumaczenie “gym”, prawda?

Żelazna logika, nieugięte rozumowanie

— Podopieczny Nick Rimer, pańskie zachowanie zostało uznane za aspołeczne i niebezpieczne. Zostanie pan umieszczony w sanatorium na czas nieokreślony bez prawa zmiany decyzji. Ma pan prawo wypowiedzieć sowje zdanie. Zostanie pan usłyszany.

To robiło się nawet zabawne.

— Nie wydaje się wam, że wy wszyscy nie macie racji? — zapytałem.

— Społeczeństwo nie może się mylić.

— Dlaczego?

— Pomyłki to odchylenia jednostki od praw społeczeństwa. Z definicji społeczeństwo jest wolne od błędów.

Miałem wrażenie że rozmawiam z maszyną.

— A jeśli nieprawidłowe są wyjściowe definicje?

— Wniosek o nieprawidłowościach systemu można wyciągnąć, jedynie wychodząc poza jego ramy. Znajduje się pan w społeczeństwie, Nicku Rimer.

— Znajduję się w celi — odpowiedziałem.

Siergiej Łukjanienko, Zimne błyskotki gwiazd

Gdzie można poczytać o Geometrach?

Piknik

…w górach Wicklow. Zamiast wycieczki. W poniedziałek.

Podczas oglądania zdjęć zaleca się trzymanie się poręczy, na większości mocno wieje.