Dalej jutub

Coś dla oka:

(pamiętacie to? to ten film jest równie dobry a technicznie zdecydowanie lepszy :)

I coś dla mózgu:

O tym, czemu gry komputerowe są “trudne” (podczas gdy stają się coraz “łatwiejsze”), trochę o przyczynach sukcesu Wii (w te święta znowu znokautowali konkurencję), trochę o tym jak bardzo fantastyczną grą jest Prince of Persia (uprasza się o odfiltrowanie reklamy i skupienie się na koncepcie tego co autor sobie wymyślił). Ciekawe, i w sumie zgadza się po części z moimi obserwacjami.

Ja chyba jestem spaczony przez gry komputerowe. Nie gram tyle, bym łapał się pod określenie ‘gracz’, ale temat mnie interesuje. Lubię patrzeć jak MMO wpływa na rozwój stosunków i komunikacji między ludźmi. Ciekawe jest to, jak ta część życia (gry) wpływa na resztę zachowań ludzi. Jak zachowują się ludzie “nowi” w temacie. Po co ludzie grają? Jak różnią się ich podejścia do tej samej gry? Jak szybko załapią zasady (i interfejs) nowej gry? Jak szybko wycofają się z tematu zasłaniając się słabą koordynacją oko-ręka?

To jest ciekawe.

No, przynajmniej dla mnie :D

Świątecznie, tym razem na serio

Bez życzeń, za to z piosenką.

Obowiązkowy świąteczny nastrój

Wszystkiego najlepszego życzy administracja!

Wszystkiego najlepszego życzy administracja!

Żeby nie było że ignoruję święta…

Wcale mnie nie zasypało…

…po prostu nie miałem ochoty pisać :P

Na zachodzie bez zmian¹, życie płynie leniwie i bez niespodzianek. Koty futrem nam się okryły², a my sami nadludzkim wysiłkiem powstrzymujemy się przed zapadnięciem w sen zimowy. Gra się czasami, zwiedza, podskakuje, pije herbatę, na chmury gapi. W dalszym ciągu nam się tu podoba (jak tam śnieg i ujemne temperatury w Polsce? :), cisza i spokój. A w brudnopisie powstają dłuższe notki, więc może więcej się tu treści pojawi wkrótce.

¹ “…na wschodzie minus jeden”, podała pogodynka po śmierci Breżniewa.

² grube i puchate owieczki, poza brzuchem kota Muty, gdzie futro jakoś nie chce kiełkować po goleniu.