:(
Pozostaje nam usypać kurhan i zasadzić orchidee.
:(
Pozostaje nam usypać kurhan i zasadzić orchidee.
…ważny komunikat.
Tutaj znajdziecie praktyczne informacje jak rozpoznać że Wasz kot chce Was zamordować.
Wydrukuj. Zapoznaj się. BĄDŹ CZUJNY!
Kiedyś to wszystko spatchuję.
Tak generalnie, to jestem introwertykiem. Kontaty z innymi ludźmi to rzecz ryzykowna, do której trzeba podchodzić ostrożnie, z rozmyśłem, a najlepiej wcale. A taka rozmowa przez telefon to już w ogóle problem nad problemy. Jestem jednak introwertykiem świadomym swoich ograniczeń (ha, jak to brzmi!) i od pewnego czasu staram się z problemem walczyć. Klin klinem. Rozmawiać, dużo rozmawiać.
Sęk jednak w tym, że coraz częściej przeginam w drugą stronę. Rozmówcy przestają być zainteresowani rozmową, sama rozmowa dryfuje gdzieś na manowce, didaskalia i imponderabilia dominują główny temat.¹ Niektórzy taktownie wspominają że muszą już iść, inni cierpią w milczeniu, tocząc tylko błagalnym wzrokiem po osobach trzecich. “Zabijcie go, proszę!”. Ci najodporniejsi kontratakują, albo wykazują wprost brak zainteresowania. Dialog się rozpada, atomizuje na dwa, przeplatane monologi.
I zdaje sobie naglę sprawę że sam temi rencyma sprowadzam rozmowę do tej tortury, którą biednego Adasia w pociągu męczono. Że nie ma najmniejszego sensu dalsze dręczenie rozmówcy, że nie potrzebuję potakiwania głową albo fałszywego zainteresowania przeplatanego próbami wyrwania się z bezsensownej “dyskusji”. Najwyraźniej powiedziałem już to co miałem do powiedzenia interesującego, i jedyne co mi pozostało to wypełnianie przydzielonych mi dymków mało istotnymi kwestiami.
Trzeba będzie pomysleć co z tym fantem zrobić.
¹ O, patrzcie, nawet tu się to dzieje! :)
(geee, ale emo wpis mi wyszedł...)
I inne smaczne rzeczy. Właśnie wcinam wątróbkę (smażoną, kurzęcą) którą moja ukochana Agatka wyczarowała skądś w tym pięknym kraju. Wiecie jak ciężko znaleźć? :)
Omnomnomnomnomnom.