Zabawne, że gra w którą grałem w pracy podpasowała się pod książkę którą czytałem. Szkoda tylko że nieudolnie.
Jak napisano w tym opisie — Assassin’s Creed to opowieść o tym jak gildia zabójców uzależniona była od producentów siana :) Bardzo przyjemna na początku, strasznie rozczarowująca w późniejszej fazie. Ale dokończyłem,¹ pokiwałem głową nad szczątkami fabuły, i odłożyłem z powrotem na półkę. Śliczna grafika, zgrabna fizyka, niestety totalnie skopany pomysł i fabuła. No i ciekawe ile procesorów używa. Tak na oko to dam góra dwa — już dziś należy się zacząć ślinić na myśl o grach które będą wykorzystywały cały arsenał PS3.
A filmik specjalnie dla Saddie. W końcu dawno temu powiedziała, że jak kiedyś założy bloga to prosi by ją zabić, więc film z zabójcą jak najbardziej na miejscu.
¹ Zupełnie jak nie ja. Na swoje wytłumaczenie mam tylko to, że zapas gier w pracy po przeprowadzce dziwnie stopniał, a karty pamięci do GC cały czas nie dostałem, i nie mogę za bardzo grać w moje ulubione… ale o tym później.


